Wiara ma to do siebie, Że jeszcze po zniknięciu Nie przestaje działać. Ernest Reman

piątek, 14 stycznia 2011

" SENS ŻYCIA "

ZOSTAWIŁEM DOM PRZED LATY
BY UNIKNĄĆ PRZEZNACZENIA
ŻÓŁTE ZDJĘCIA, USCHŁE KWIATY
I RACHUNKI DO SPŁACENIA

NIC ZE SOBĄ NIE ZABRAŁEM
DO JEDZENIA, NIC DO PICIA
W DŁUGĄ DROGĘ SIĘ WYBRAŁEM
BY POSZUKAĆ SENSU ŻYCIA

NIE ZABRAŁEM PARASOLA
ANI MAPY DO PLECAKA
RAZEM ZE MNĄ POSZŁA DOLA
CO TAK BYŁA BYLE JAKA

SŁOŃCE RADOŚĆ MI DAWAŁO
ROZŚWIETLAJĄC SMUTNE DNI
A GDY KOGOŚ BRAKOWAŁO
TOWARZYSZYŁ KSIĘŻYC MI

NOC MNIE NIE RAZ ZAPROSIŁA
NA MATERAC Z WONNYCH ŁĄK
KOCEM Z GWIAZD MNIE OTULIŁA
SŁOWIK NUCIŁ RZEWNY SĄG

WIELE RZECZY ZOBACZYŁEM
WIELU LUDZI NAPOTKAŁEM
NIGDZIE DŁUGO NIE POBYŁEM
NIGDZIE MIEJSCA NIE ZAGRZAŁEM

WSZĘDZIE LUDZIE TACY SAMI
NIC NIE MIELI DO UKRYCIA
ZAGONIENI, ZALATANI
TEŻ NIE ZNALI SENSU ŻYCIA

CÓŻ NIESZCZĘŚNI DAĆ MI MIELI
PRÓCZ ZWĄTPIENIA, ŻALU, GDYBAŃ
JAK TEŻ SAMI NIE SŁYSZELI
O MYM CELU POSZUKIWAŃ

TU PRZYSIADŁEM, TAM POSTAŁEM
WYSŁUCHUJĄC NARZEKANIA
ODPOWIEDZI NIE DOSTAŁEM
NA GNĘBIĄCE MNIE PYTANIA

ODCHODZIŁEM ZAWIEDZIONY
POGRĄŻONY W MEJ UDRĘCE
I ZUPEŁNIE PRZEŚWIADCZONY
ŻE SIĘ TYLKO W KÓŁKO KRĘCĘ

I MIJAŁY DNI BEZBARWNE
DNI BEZ WIARY I NADZIEI
CZYŻBY WSZYSTKO TO NA MARNE?
A SZCZĘŚLIWI NIE ISTNIELI?

WTEDY W MIEJSCU PRZYSTANĄŁEM
I UPADŁEM NA KOLANA
RĘCE W GÓRĘ WYCIĄGNĄŁEM
BY ZAPYTAĆ O TO PANA

NIC DO USZU MI NIE SZEPNĄŁ
NIC NA OCZY NIE POKAZAŁ
W MOIM SERCU SIĘ UŚMIECHNĄŁ
ALE Z NICZYM SIĘ NIE ZDRADZAŁ

I WZDYCHAJĄC Z KOLAN WSTAŁEM
NIC NIE BĘDĄC POKRZEPIONY
WSZAK NADZIEI JUŻ NIE MIAŁEM
ŻE JA BĘDĘ ULECZONY

WIĘC Z UŚMIECHEM W DAL POSZEDŁEM
BO MI BYŁO WSZYSTKO JEDNO
LECZ DALEKO NIE USZEDŁEM
BO ZNALAZŁEM RZECZY SEDNO


ZROZUMIAŁEM ŻE ISTOTA
RZECZY W SERCU MOIM LEŻY
SENSU ŻYCIA W NIM PROSTOTA
I ODE MNIE TO ZALEŻY

W DUSZY MIEĆ KAWAŁEK NIEBA
W SERCU RADOŚĆ I POGODĘ
TAK NIEWIELE W SUMIE TRZEBA
TYLKO SWOJĄ NA TO ZGODĘ

CZĘSTO W ŻYCIU TAK SIĘ DZIEJE
ŻE DALEKO COŚ SZUKAMY
GDY STRACIMY JUŻ NADZIEJĘ
W SWOIM SERCU ODKRYWAMY.

SIGIMUND

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz